Roman Giertych

Roman Giertych Instrukcje do powodzenia tej akcji:
Wstawiamy na naszych stronach następujące linki:
<a href="http://www.sejm.gov.pl/poslowie/posel5/081.htm">Kretyn</a>
<a href="http://giertych.blogspot.com">Roman Giertych</a>
Z góry wszystkim dziękuję za poparcie.

piątek, listopada 19, 2004

Giertych: nie kłamałem, zataiłem część prawdy



Członek komisji śledczej Roman Giertych oświadczył, że nie skłamał, mówiąc, że nie rozmawiał z biznesmenem a jedynie przelotnie się z nim widział. "Nie skłamałem, nie powiedziałem wszystkich okoliczności tego spotkania" - powiedział Giertych w Polskim Radiu, dodając, że chronił poufność tej rozmowy, o którą go prosili ojcowie paulini.

Giertych mówi, że na tajnym posiedzeniu komisji, tuż po oświadczeniu pełnomocnika Kulczyka, przedstawił innym posłom wszystkie istotne okoliczności. Poseł dodał, że członkowie komisji mają dużo innych spotkań, które dochodzą do skutku tylko dlatego, że rozmówcom gwarantują poufność.

Poseł Ligi Polskich Rodzin stwierdził, że 90 procent prac komisji ma charakter tajny i ci którzy się najbardziej boją komisji, wiedzą, że dociera ona do spraw, których na razie nie może ujawnić.

Roman Giertych uważa, że zbadanie majątku Jana Kulczyka pod kątem możliwości jego zabezpieczenia byłoby zgodne z polskim prawem a poza tym, jego zdaniem - interesy biznesmena były dotychczas omijane przez kontrole organów państwa, a to oznacza, że był traktowany inaczej niż zwykli obywatele.

Roman Giertych twierdzi, że głównym wątkiem na który natrafiła komisja jest "plan Jana Kulczyka i jego kolegów podporzadkowania całego polskiego sektora naftowego Rosjanom", na czym Kulczyk - według Giertycha - miał zarobić 700 milionów dolarów.


źródło Gazeta.pl

poniedziałek, listopada 15, 2004

Doniesienie na Giertycha już w prokuraturze


Do Prokuratury Okręgowej w Częstochowie dotarło w poniedziałek zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez Romana Giertycha, którego poseł miał się rzekomo dopuścić podczas rozmowy z Janem Kulczykiem 6 września na Jasnej Górze. Doniesienie wysłał pocztą pełnomocnik Kulczyka mecenas Jan Widacki.

ak poinformował rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Częstochowie prokurator Romuald Basiński, treść doniesienia jest "bardzo lakoniczna" i "nie ma w nim w zasadzie więcej faktów ponad te, które mecenas już publicznie przedstawił mediom".

Podczas wtorkowego wystąpienia przed komisją śledczą do spraw PKN Orlen pełnomocnik Jana Kulczyka mecenas Jan Widacki odczytał oświadczenie swego klienta. Jan Kulczyk twierdzi w nim, że w czasie rozmowy na Jasnej Górze lider LPR Roman Giertych domagał się od niego materiałów obciążających prezydenta Kwaśniewskiego i miał obiecać biznesmenowi, że jeśli je dostarczy, będzie bezpieczny.

Basiński powiedział w poniedziałek, że prokuratura zamierza przesłuchać Kulczyka w związku z doniesieniem. Jego zdaniem nastąpi to najprawdopodobniej na początku grudnia.

źródło - Gazeta.pl